Miejsce dla osób
odwiedzających
Kraków

Skarby w krakowskim pałacu, czyli z czego słynie kamienica Krzysztofory?

4 kwietnia 2022

Rynek Główny w Krakowie jest otoczony kamienicami. Tak jest już od kilkuset lat. Niemal z każdym z tych budynków wiąże się ciekawa historia. Nawet w tak doborowym towarzystwie pałac Krzysztofory jest jednak wyjątkiem. Niewiele kamienic było w końcu rezydencją ustępującego króla, gości wystawy słynnych szopek, a według legendy kryje również nieprzebrane skarby. A to nie wszystkie powody, z których słyną Kszysztofory!

Krzysztofory, czyli kamienica ze świętym Krzysztofem

Według ustaleń historyków kamienica Krzysztofory, zwana dzisiaj pałacem, stoi na swoim miejscu już od ponad 700 lat. Pod koniec XIV wieku na fasadzie budynku przy ul Szczepańskiej dwa, na rogu Rynku Głównego, pojawiła się figura świętego Krzysztofa. To właśnie jej zawdzięcza swoją charakterystyczną nazwę.

Przez kilkaset lat budynek był kilkakrotnie przebudowywany. Świetność zawdzięcza w dużej mierze Adamowi Kazanowskiemu, który kupił ją w połowie XVII wieku i zamierzał przerobić na rezydencję królewską. Ostatecznie po abdykacji z urzędu króla mieszkał tam Jan Kazimierz Waza.

kamienica krzysztofory krakowski rynek główny
Krakowski Rynek Główny otacza wiele malowniczych kamienic

Dalsze prace prowadzono w osiemnastym stuleciu, gdy Krzysztofory miały m.in. własną, pałacową kaplicę. Pomieszczenia były tak bogato wyposażone, że z kamienicy wypożyczono meble na koronację Augusta II. W czasie zaborów budynek podupadł i na początku XX wieku planowano nawet jego wyburzenie. Na szczęście krakowianie uratowali kamienicę, w której niedługo później, w czasie I wojny światowej, znajdowała się kwatera Legionów Polskich.

Odwiedź pałac Krzysztofory, a potem wybierz na nocleg Hotel Best Western Krakówhttps://www.bwkrakow.pl!

Legenda o skarbach i diable, a może kogucie?

Z czasów świetności kamienicy pochodzi także związana z nią legenda. Wedle niej pod pałacem znajduje się wejście do piwnic, które rozciągają się pod całym Rynkiem. Mają być wypełnione skarbami. Dotąd miała je widzieć tylko jedna osoba – młoda krakowska dziewczyna.

W zależności od wersji legendy była kucharką lub służącą. Do skarbów zaprowadził ją ptak – kogut, który uciekł spod noża kucharki, lub jeden z zakupionych przez służącą kurczaków. Jedno z podań głosi, że przemienił się w diabła i obiecał dziewczynie, że może zabrać tyle złota, ile uniesie.

Był jednak jeden warunek: nie może spoglądać za siebie. Dziewczę nabrało więc złota do fartucha, ale ciekawość była silniejsza i w drzwiach obejrzało się przez ramię. Efekt? Zatrzaśnięte z hukiem drzwi i zmiażdżona pięta. Dwie wersje legendy mają odmienny finał. Według pierwszej złoto pozostało w fartuchu nieszczęśnicy, wedle drugiej zamieniło się w śmieci.

Szopki i muzeum, czyli Krzysztofory dzisiaj

Dziś w Krzysztoforach można znaleźć skarby kultury. Kamienica co roku jest bowiem miejscem, w którym w ramach pokonkursowej wystawy prezentowane są słynne krakowskie szopki. Pałac od kilkudziesięciu lat jest również siedzibą Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.

Szukaj

projekt i wykonanie:
strony www Kraków